· Niedziela, 20 Sierpień 2017 ·

Strona główna

::: ARTYKUŁY PRASOWE :::



Sukces przerósł oczekiwania

Show Pudzianowskiego / Gołota nie przyjechał


 

4. mistrzostwa Europy w karate kyokushin w kategorii open i kata przeszły do historii jako jedna z najbardziej udanych imprez dla polskiej reprezentacji.

Aż 13 medali, w tym 3 złote, 4 srebrne i 6 brązowych - to dorobek na który chyba nikt nie liczył. Około 4 tys. kibiców zebranych w sobotę w hali Torwaru miało okazję do radości. Sukces biało-czerwonych jest tym cenniejszy, że z powodu problemów zdrowotnych w imprezie nie mogli wystąpić były mistrz Europy w kat. open Tomasz Najduch (Katowice) i była wicemistrzyni Europy Anna Jasińska (Zakopane/Kraków). Kłopoty z kolanem miał Krzysztof Habraszka (Tarnowskie Góry), a mimo to wygrał najbardziej prestiżową konkurencję - kumite mężczyzn. - Przystępując do mistrzostw liczyliśmy na kilka medali, ale nie spodziewaliśmy się, że wywalczymy ich aż trzynaście - powiedział wiceprezes Polskiego Związku Karate, główny trener naszej reprezentacji Andrzej Drewniak (Kraków).

Za jednego z faworytów tej konkurencji uchodził aktualny mistrz Europy w kat. ciężkiej, Francuz Alexandre Rodriguez. W ćwierćfinale pokonał go jednak o głowę niższy i zdecydowanie lżejszy Sylwester Sypień (Wrocław). - Sylwek fantastycznie mnie zaskoczył. Tą wygraną zmienił przebieg turnieju. Habraszka jednak doskonale go zna i nie nabierał się na jego tricki czy techniki, walczył bardzo in


teligentnie - podkreślił shihan Drewniak.

Swój 4. medal w ME open, a 10. w ogóle w ME zdobyła Agnieszka Sypień (Wrocław). Poprzednio w ME open triumfowała w 2002 roku we Wrocławiu i w 2002 roku w Baja (Węgry). Razem z wagowymi ME ma ona w kolekcji aż 7 złotych medali. Łącznie małżeństwo Sypieniów w ME zdobyło 17 medali, w tym 10 złotych!

Srebrny medal w kat. oldbojów (zawodników powyżej 35. roku życia) wywalczył Edward Goliński (Limanowa). Karate uprawia on już 22 lata. Przed rokiem w ME w Baja był trzeci. Przed laty był mistrzem Polski w kat. lekkiej. Przez 6 lat z przerwami przebywał w Londynie, gdzie pracował i trenował. Jest jednocześnie prezesem, instruktorem i zawodnikiem Limanowskiego Klubu Kyokushin Karate, w którym trenuje około 70 osób. W Warszawie cieszył się nie tylko ze "srebra", ale i otrzymania stopnia mistrzowskiego 3 dan (egzamin zdał w Holandii). W stolicy z mniejszym powodzeniem walczył także jego młodszy o rok brat Zbigniew, posiadający 2 dan. Obaj przegrali z Jackiem Synoradzkim (Częstochowa): Edward w finale, Zbigniew w eliminacjach. - Edward do tej kategorii jest za mały, ale ma wielkie serce do walki i pokazał je w mistrzostwach. Udowodnił, że mały człowiek może być potężny. Prawie 2-metrowy Synoradzki był przez wiele lat niedoceniany, ale ja na niego postawiłem. I znowu miałem nosa - pochwalił się nie bez powodu szef polskiego kyokushin. Golińskich dopingowała


grupa 54 kibiców, która pojechała do stolicy. 4 dan otrzymał prezes Nowosądeckiego KS Karate Kyokushin Andrzej Krawontka.

Podczas mistrzostw efektowny pokaz urządził były mistrz świata Strong Man Mariusz Pudzianowski, który przed laty uprawiał kyokushin i startował w MP juniorów. - Zdyskwalifikowałem go wtedy, bo uderzał rywala w buzie - śmiał się shihan Drewniak. Były też pokazy m.in. judo i aikido. Gośćmi imprezy byli m.in. przewodniczący PKOl Stanisław Stefan Paszczyk, honorowy prezydent Europejskiej Organizacji Kyokushin (EKO) Loek Hollander (Holandia, 8 dan) i prezydent EKO Antonio Pinero (Hiszpania, 7 dan).

W stolicy miał się też zjawić... Andrzej Gołota. Sympatyzuje on z polskimi specjalistami kyokushin; spotkał się z nimi podczas ich startu w tegorocznych mistrzostwach Ameryk w Nowym Jorku. - Gołota był przez nas zaproszony na mistrzostwa, miał przylecieć do Warszawy z Austrii, dokąd wybrał się na narty, ale w ostatniej chwili jego żona zdecydowała, że nie chce sama wracać do Chicago. Gołota zadzwonił do mnie w sobotę i powiedział, że niestety nie będzie go na mistrzostwach - mówi shihan Drewniak.

Przewodniczącym Komitetu Organizacyjnego ME był wiceprezes PZK ds. organizacyjnych Adam Goncerz, a role sędziego pełnił m.in. jeden z trenerów kadry narodowej Roman Kęska (4 dan) - obaj Kraków.

JERZY FILIPIUK

30.11.2004


[INDEKS ARTYKUŁÓW]



© 1997-2017 Polska Oraganizacja Kyokushin Karate kyokushin, europe, kyokushinkai